ze słuchu

Szybki przegląd ocen [6]

z 2 komentarzami

At the Soundawn - Red Square: We Come in WavesAt the SoundawnRed Square: We Come In Waves (2008) – strasznie marna kopia Isis. Tylko kompozycje nie te, wokal nie ten, i świeżości brak. Kolejny post-metalowy wynalazek cierpiący na straszną chorobę zwaną Wtórnością. Do zapomnienia. 1.5/5






East of the Wall - Farmer's AlmanacEast of the WallFarmer’s Almanac (2008) – na pierwszy rzut oka płyta, mająca wszelkie cechy by skończyć jak wyżej opisany At the Soundawn: dość już oklepany gatunek, w którym trudno o innowacje czy zaskoczenie słuchacza. Wtem (moje ulubione słówko zapowiadające nagły zbieg akcji, zapewne podejrzane w przewałkowanym na wszystkie strony “Panu Samochodziku”) okazuje się, że pojawiająca się od czasu do czasu trąbka, wraz z szybkimi i częstymi zmianami tempa, łamiącymi i nadającymi rozbudowanym kompozycjom więcej nieprzewidywalności, zaskakują, i to bardzo mile. Kto oczekiwał ciągnących się w nieskończoność instrumentalnych, mdłych pejzaży, może się nieźle zdziwić, co zaliczamy panom z East of the Wall na plus. 3,5/5

Written by oskar

15 kwiecień 2009 @ 16:49

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Skoro sięgnąłeś po EotW to spróbuj również The Postman Syndrome, grają tam muzycy min. EotW, świetny prog/math/jazz. Polecam :)

    ReneGad

    27 maj 2009 at 11:27

  2. obiło mi się o uszy, sprawdzę:)

    oskar

    27 maj 2009 at 11:27


Dodaj komentarz