Posts Tagged ‘prog-metal’
irepress – sol eye sea i
Strasznie dziwna ta płyta. Z jednej strony przeładowana pomysłami, zmianami stylistyki i tempa, rozbudowanymi kompozycjami, z drugiej jednak przekombinowana w najwyższym stopniu. Cały czas ma się wrażenie, że chciano na niej zawrzeć wszystko co tylko wpadało do głowy w trakcie nagrywania, nie licząc się z ogólnym konceptem i nie trzymając się jakiejś wyznaczonej granicy. Podziwiam, naprawdę podziwiam kreatywność członków zespołu. Są tu post-rockowe zwolnienia, prog-rockowe gitary i perkusja (brzmiące jak Oceansize w mocniejszych momentach), klawisze, krzyczące wokale. To dużo, a takich elementów jest jeszcze więcej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zostały one poskładane w całość dość chaotycznie, na zasadzie “wpadłem na genialny pomysł urozmaicenia tego nagrania, gdzie możnaby tu wcisnąć wyklaskiwany rytm?”.
Album kojarzy mi się z ostatnimi wydawnictwami Pyramids i Between the Buried and Me. Nie gatunkowo, bo różnią się od siebie te płyty dość znacząco, ale właśnie z powodu przekombinowania, i to naprawdę solidnego. Pomysłów zawartych na tych płytach starczyłoby na 10 innych. Jednak, jeśli muzykom uda się zapanować nad swoją kreatywnością i skierować ją na określone tory, można się spodziewać po Irepress udanej płyty, bo niczego im nie brakuje aby taką nagrać, poza kubłem zimnej wody wylanym na gorące, kipiące ideami głowy. Niech nagrają płytę spójniejszą, a zostanie doceniona. Tym razem się nie udało.
2.5/5