ze słuchu

Posts Tagged ‘singer/songwriter

Rozczarowania

z 4 komentarzami

Regina Spektor - FarRegina Spektor – Far (2009)

Krótkie spojrzenie wstecz: wszystko zaczęło się od czarującego “11:11″ – skromne muzyczne formy, proste teksty – były to atrybuty, które w moich oczach uczyniły tę płytę najlepszą w dorobku Rosjanki. Następnie bardziej rozbudowane, lecz wciąż urzekające lekkością “Soviet Kitsch” i “Begin to Hope”. Banalne, a przez to obłędnie chwytliwe melodie i piękny głos Reginy potrafiły sprawić, że pamiętało się o jej utworach całymi dniami. W tym momencie docieramy do chwili obecnej, 3 lata po wydaniu ostatniej płyty. Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, czego można było spodziewać się po kolejnej płycie artystki. Dostajemy album wypełniony zgrabnymi, prostymi kompozycjami, jednak brakuje mu jakiegoś tajemniczego pierwiastka, który poprzednie wydawnictwa czynił tak doskonale chwytliwymi, i którego absencja wywołuje w trakcie słuchania “Far” efekt wpadania jednym, a wypadania drugim uchem. Szkoda. 1.5/5

Drop Dead, Gorgeous - The Hot N' Heavy Drop Dead, Gorgeous - The Hot N’ Heavy (2009)

Niesamowite. Każdy, dosłownie każdy może zostać jasnowidzem, a nauka sztuki odgadywania przyszłości zajmuje w przybliżeniu godzinę, jaka jest potrzebna na przesłuchanie dwóch poprzednich płyt zespołu. Przyjmijmy, że śmiałek podejmuje się tego zadania. Po 2 latach przerwy zespół serwuje nam kolejną porcję mocnego grania, wzbogaconymi słodkimi melodiami i niekrzyczącym wokalem. Ot, patent całkiem modny 3 czy 4 lata temu w światku łatwo przyswajalnego metalcore’a. Co jednak istotne dla naszego kursu jasnowidztwa, po włączeniu płyty następuje seria deja-vu o łącznej długości całej płyty. Osoba mająca wcześniej styczność z innymi albumami znajdującymi się w dorobku zespołu, nie będzie miała problemu z bezbłędnym wskazaniem innych utworów, w jakich wcześniej użyto dokładnie takich samych schematów, nie trudno będzie również o odgadnięcie tego, co wydarzy się za moment. Kreatywność panów z Denver wyczerpała się po 5 utworach pierwszej płyty, wszystko co nastąpiło później to mniej lub bardziej udane powielanie tych samych rozwiązań. Nuuuuuuuda, przewidywalna do bólu, w dodatku momentami bawiąca tym, jak strasznie zerżnięto z własnych, wcześniejszych kompozycji. 1.5/5

Written by oskar

24 czerwiec 2009 at 1:37

matta elliotta pieśni o smutku

z 3 komentarzami

Życie straciło cel.

Nie ma uśmiechu, nie ma radości, nie ma nadziei.

Jesień będzie trwała już zawsze, słońce już nigdy nie wyjrzy zza ołowianych chmur, wszystkie spacery skończą się beznadziejnym przemoknięciem od siąpiącego bez przerwy deszczu, stopy będą brodzić w szarych kałużach odbijających zapłakany świat.

Wszystko co było istotne traci swój sens, lejąca się zewsząd rozpacz staje się chlebem powszednim.

Nieliczne ptaki przelatują nad głową, kierując się do szczerbatych wybitymi oknami fasad kamienic.

Jak to dobrze wiedzieć, że nie jestem w tym świecie sam.

1) The Howling Song

Drinking Songs (2005) – 4/5

Failing Songs (2006) - 4/5

Howling Songs (2008) - 4,5/5

Written by oskar

17 marzec 2009 at 21:27